Athletic Bilbao w ramach 28 kolejki ligi hiszpańskiej wygrało na własnym obiekcie z Atletico Madryt 2:0.
fot. Reuters
Spotkanie Athletiku z Atletico było jednym z ciekawiej zapowiadających się spotkań tej kolejki La Liga. Chociaż faworytem był wicelider tabeli, to ich zwycięstwo nie było pewne. W ostatnich 10 meczach na własnym obiekcie Athletic poległ tylko raz, z kolei Atletico tylko cztery z ostatnich 10 wyjazdów zakończyło kompletem punktów. Warto także dodać, że podopieczni Diego Simeone mieli za sobą trudne starcie z Juventusem w Lidze Mistrzów (0:3).
A mecz z drużyną z Kraju Basków nie zapowiadał się lepiej. W pierwszej połowie zawodnicy Simeone nie tyle nie oddali celnego strzału na bramkę gospodarzy, co nawet nie stworzyli sobie sytuacji bramkowej. Athletic wyglądał jedynie niewiele lepiej. Znalazł sposób na przedostatnie się w pole karne rywali, ale nie zamienił go na gola. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
W drugiej sytuacja się zmieniła. Po przerwie Atletico znalazło pomysł na grę przeciwko Baskom, a nawet częściej niż oni byli przy futbolówce. Po części jednak wymusiła to sytuacja z 71 minuty, kiedy atak Athletiku zakończyło wstrzelenie piłki przez Inigo Cordobę w kierunku dalszego słupka bramki Jana Oblaka i skierowanie futbolówki do siatki przez Inakiego Williamsa. Mecz zbliżał się ku końcowi, kiedy gospodarze dobili gości. W 85 minucie Ibai zagrał w pole karne do Kenana Kodro, a Bośniak ustalił wynik meczu.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.