Tego chyba nikt się nie spodziewał. Sevilla FC, która jeszcze tydzień temu dzielnie walczyła na Camp Nou z Barceloną, tym razem nie sprostała na własnym boisku Granadzie, przegrywając 1:2.
Spotkanie na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán od samego początku toczyło się pod dyktando gospodarzy. Już w 2. minucie swój zespół na prowadzenie wyprowadził Manu Del Moral. Nikt się chyba nie spodziewał, że mecz, który tak dobrze się zaczął, zakończy się totalną katastrofą.
Goście w ostatnich minutach zdobyli dwie bramki i dość niespodziewanie wywieźli ze stolicy Andaluzji komplet punktów. Bramki dla przedostatniego zespołu w ligowej tabeli strzelali Geijo i Rico.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.