Hiszpania: Real po falstarcie. Ruszy do wyścigu o tytuł?
Rozpocząć
sezon od dwóch spotkań z beniaminkami to chyba wymarzona sytuacja
dla każdego zespołu. Po opublikowaniu terminarza Primera Division
sympatycy Realu Madryt mogli więc zacierać ręce z radości.
Piłkarze bardzo szybko jednak popsuli im humory, zaczynając
rozgrywki od falstartu.
Czy przeciwko Betisowi Cristiano Ronaldo strzeli swoją pierwszą bramkę w tym sezonie?
Królewscy
tylko zremisowali 0:0 ze Sportingiem Gijon w pierwszej kolejce sezonu
2015/16. Świetne okazje do zdobycia gola zmarnował Cristiano
Ronaldo, Rafael Benitez zaliczył przeciętny ligowy debiut w roli
trenera Realu, a kibice już na starcie rozgrywek musieli znosić
docinki ze strony fanów Barcelony (Barca przed tygodniem wygrała
1:0 z Athletikiem Bilbao). Zespół z Madrytu zagrał w Gijon
znacznie poniżej swoich możliwości i w najbliższą sobotę
postara się udowodnić, że był to tylko wypadek przy pracy.
Podopieczni Rafy Beniteza na Estadio Santiago Bernabeu podejmą Betis
Sewilla, który na inaugurację sezonu zremisował 1:1 z
Villarrealem. Nie wiadomo, czy przeciwko drużynie prowadzonej przez
Pepe Mela wystąpi Karim Benzema. Francuski napastnik kilka dni temu
wrócił do treningów po kontuzji mięśnia uda, ale być może w
sobotni wieczór nie będzie jeszcze gotowy do gry na pełnych
obrotach.
FC
Barcelona w starciu z Malagą powalczy nie tylko o trzy punkty, ale
też o wyrównanie rachunków z poprzedniego sezonu. W kampanii
2014/15 drużyna Luisa Enrique w meczach przeciwko ekipie z Andaluzji
zdobyła zaledwie jeden punkt! W potyczce tych zespołów na La
Rosaleda padł bezbramkowy remis, zaś w lutym na Camp Nou goście
sensacyjnie zwyciężyli 1:0. Kibiców Barcy cieszy powrót do
zdrowia Neymara, który już definitywnie uporał się ze świnką i
jest gotowy do rozegrania pierwszego meczu w sezonie. O ile w stolicy
Katalonii nie muszą martwić się o atak, o tyle sen z powiek Luisa
Enrique spędzają problemy z defensywą. Zawieszony jest Gerard
Pique, zaś Dani Alves, Adriano i Douglas pauzują z powodu urazów.
To oznacza, że w sobotę linię obrony mistrzów Hiszpanii
najprawdopodobniej będą tworzyli Jeremy Mathieu, Javier Mascherano,
Thomas Vermaelen oraz Jordi Alba. Na ławce rezerwowych usiądzie
natomiast tylko jeden nominalny defensor – Marc Bartra.
Niespodziewany
lider po pierwszej serii spotkań, SD Eibar, będzie miał problem z
utrzymaniem swojej pozycji w tabeli. Zespół z północy Półwyspu
Iberyjskiego podejmie bowiem zdobywcę Superpucharu Hiszpanii,
Athletic Bilbao. Kibice, którzy zasiądą na kameralnym stadionie
Ipurua raczej nie powinni spodziewać się porywającego spektaklu: w
czterech ostatnich meczach tych drużyn – licząc ligę i Copa del
Rey – padły zaledwie trzy gole.
Jako
najciekawszy mecz drugiej kolejki zapowiada się niedzielne starcie
Sevilli z Atletico Madryt. Grzegorz Krychowiak i spółka postarają
się przerwać fatalną passę swojego klubu w konfrontacjach z Los
Colchoneros: Sevilla po raz ostatni wygrała z zespołem ze stolicy
prawie pięć lat temu (3:1 w meczu ligowym)! Jak odległe były to
czasy niech świadczy fakt, że 22-letni Diego Costa wszedł wtedy na
boisko z ławki rezerwowych, a jednego z goli dla zwycięzców
strzelił zapomniany już Malijczyk Frederic Kanoute.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.