Cały czas trwa zacięta walka w lidze hiszpańskiej pomiędzy Realem Madryt a Barceloną. Królewscy po trudnym spotkaniu zdołali w sobotę wygrać ze Sportingiem Gijon.
Goście sobotniego meczu bronią się przed spadkiem z Primera Divison. Przed rozpoczęciem spotkania Sporting Gijon zajmował osiemnaste miejsce i do bezpiecznej lokaty tracił aż siedem punktów.
Trudną sytuację w tabeli Primera Divison Sportingu Gijon widać było w sobotnim spotkaniu. Goście walczyli bardzo dzielnie i w 31. minucie wyszli nawet na prowadzenie. W polu karnym piłkę ręką dotknął Sergio Ramos. „Jedenastkę” na gola zamienił pewnie De las Cuevas.
Po siedmiu minutach Real odpowiedział. Ramos dośrodkował futbolówkę w pole karne Sportingu. Tam kompletnie pogubili się defensorzy gości, co wykorzystał Gonzalo Higuain. Argentyńczyk wpakował piłkę do siatki uderzeniem głową.
Oczywiście przewaga Realu była przygniatająca, ale przez długi czas nie przekładało się to na wynik. Atmosfera na boisku była coraz bardziej nerwowa, ale wówczas do roboty wziął się Cristiano Ronaldo. Portugalczyk otrzymał idealne dośrodkowanie i strzelił gola głową w 74. minucie.
Widać było, że w tym momencie zeszło ciśnienie z piłkarzy Realu. Po ośmiu minutach gospodarze prowadzili już 3:1. Tym razem na listę strzelców wpisał się Karim Benzema. Plan, czyli zdobycie trzech punktów, został zrealizowany.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.