Już w drugiej rundzie spotkań ligi hiszpańskiej doszło do sporej niespodzianki. Real Sociedad na własnym stadionie urwał dwa punkty Barcelonie, remisując 2:2. Wpadka Katalończyków oznacza, że ich najgroźniejszy rywal do mistrzostwa, czyli Real Madryt może już na starcie rozgrywek odskoczyć od nich na dwa oczka.
Spotkanie rozgrywane na Estadio Anoeta miało niezwykle dramatyczny przebieg. Barcelona już po 11. minutach objęła dwubramkowe prowadzenie i mogło się wydawać, że kibice nie uświadczą w tym meczu większych emocji. Pierwszego gola dla „Dumy Katalonii” strzelił Xavi Hernandez, którego świetnym podaniem obsłużył Alexis Sanchez. Gospodarze nie zdołali się otrząsnąć po stracie tej bramki a już przegrywali 0:2. Tym razem do bramki Realu trafił Cesc Fabregas, który dobił piłkę po uderzeniu Pedro.
Gospodarze nie zamierzali jednak rezygnować z walki o doprowadzenie do remisu. W 59. minucie na listę strzelców wpisał się Agirretxe a niespełna dziesięć minut później gola na 2:2 zdobył Griezmann. Do końca meczu rezultat nie uległ już zmianie i sensacyjny remis na Anoeta stał się faktem.
Warto wspomnieć, że mecz na ławce rezerwowych Barcelony rozpoczęli Lionel Messi, Carles Puyol i Andres Iniesta a jeszcze w pierwszej połowie boiska na noszach opuścił Sanchez.
Wynik 2:2 padł także w meczu pomiędzy Villarrealem i Valencią. Gospodarze zdołali zdobyć jeden punkt mimo tego, że od 22. minuty grali w osłabieniu po tym jak czerwoną kartkę zobaczył Diego Lopez.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.