W spotkaniu 20. kolejki Primera Division Deportivo La Coruna zremisowało na własnym boisku z Granadą 2:2. Goście nie dali rady wydostać się ze strefy spadkowej.
Przed spotkaniem w gorszej sytuacji znajdowali się piłkarze z Andaluzji, którzy okupowali ostatnie miejsce w tabeli. Niewiele lepiej prezentowało się dotychczas Deportivo, które w 19 spotkaniach zdobyło zaledwie 17 punktów, co pozwoliło na minimalne odskoczenie od strefy spadkowej.
W ostatniej kolejce oba zespoły poległy, ale trudno się temu dziwić. Granada na wyjeździe przegrała z Atletico, natomiast Deportivo podejmowało FC Barcelona. Trzeba przyznać, że zawodnicy z La Corunii byli bardzo gościnni, bowiem dali sobie wbić aż cztery bramki, nie strzelając żadnej.
Niedzielne starcie lepiej zaczęli goście, którzy już po kilku minutach wyszli na prowadzenie za sprawą Pitiego. Piłkarze z Estadio Municipal de Riazor szybko wzięli się za odrabianie strat i jeszcze w pierwszej połowie wybili podopiecznym Abela Resino z głowy zdobycie kompletu punktów. Najpierw do remisu doprowadził Jose Rodriguez, a chwilę później na 2:1 strzelił Lucas Perez.
Nie oznaczało to jednak, że goście nie powalczą o remis. Choć przewagę miało Deportivo, to Andaluzyjczycy dali o sobie jeszcze znać pod koniec meczu, kiedy to pięknym i skutecznym wolejem popisał się Robert Ibanez. Niewiele później czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie dostał Luis Farina, co było jednoznaczne z końcem emocji tego popołudnia.
Po spotkaniu w lepszej sytuacji są piłkarze z La Corunii, którzy zajmują 15. lokatę. Ostatnia Granada za tydzień zmierzy się z Elche CF Przemysława Tytonia.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.