Hiszpania: Rozpoczyna się finisz wyścigu o mistrzostwo
Zaledwie
trzy kolejki pozostały do zakończenia sezonu 2015/16 w Primera
Division. Kandydatów do zdobycia mistrzostwa także pozostaje
trzech. W 36. serii gier wszyscy z tego grona rozegrają swoje mecze
w sobotę – teoretycznie najtrudniejsze zadanie będzie miał do
wykonania Real Madryt.
Sergio Ramos i jego koledzy nie mogą stracić punktów w starciu z Realem Sociedad, jeśli chcą pozostać w grze o mistrzostwo (foto: Ł. Skwiot)
W
sobotnie popołudnie Królewscy powalczą o punkty na wyjeździe z
Realem Sociedad San Sebastian. Estadio Anoeta nie jest obiektem
przyjaznym dla najmocniejszych drużyn w La Liga: na tym stadionie w
trwających rozgrywkach przegrywały już ekipy Sevilli, Valencii, a
przede wszystkim Barcelony. Real Madryt również nie ma najlepszych
wspomnień z ostatniej wizyty w San Sebastian: w sierpniu 2014 roku
zespół dowodzony jeszcze przez Carlo Ancelottiego przegrał tam
2:4, choć po 11 minutach gry prowadził już 2:0.
Teraz
ekipa ze stolicy Hiszpanii nie może pozwolić sobie na podobną
wpadkę, jeśli chce pozostać w wyścigu o tytuł mistrzowski.
Zadanie nie będzie jednak łatwe, tym bardziej, że Real nie zagra
na Anoeta w najmocniejszym składzie. Kontuzje sprawiły, że
Cristiano Ronaldo i Karim Benzema nie znaleźli się w kadrze
Królewskich na najbliższe spotkanie. Z podstawowego ofensywnego tercetu do
dyspozycji trenera Zinedine’a Zidane’a pozostał więc jedynie Gareth
Bale. Obok Walijczyka w ataku wystąpi dwóch graczy z grona: Lucas
Vazquez, Jese Rodriguez i Borja Mayoral.
Większych
problemów z zainkasowaniem trzech punktów nie powinno mieć
Atletico Madryt. Los Colchoneros mogą co prawda odczuwać w nogach
trudy środowego starcia z Bayernem Monachium w półfinale Ligi
Mistrzów (1:0), jednak sił na pokonanie Rayo Vallecano raczej
wystarczy. Rywal podopiecznych Diego Simeone walczy o utrzymanie w
lidze, ale w sobotę najprawdopodobniej nie przybliży się do
realizacji tego celu. Za zespołem Rayo nie przemawiają także jego
dotychczasowe występy w meczach wyjazdowych: na 17 spotkań drużyna
Paco Jemeza zdołała wygrać zaledwie jedno!
Wciąż
najbliżej zdobycia mistrzostwa pozostaje Barcelona. Lider ligowej
tabeli w sobotni wieczór uda się do Sewilli, gdzie rozegra mecz z
tamtejszym Betisem. Raczej trudno przypuszczać, aby ekipa prowadzona
przez Luisa Enrique nie wywiozła ze stolicy Andaluzji trzech
punktów. Kibice Betisu wierzą jednak, że ich ulubieńcy będą w
stanie zatrzymać Dumę Katalonii i podtrzymają dobrą formę w
meczach na swoim stadionie: Verdiblancos wygrali trzy z ostatnich
czterech spotkań rozgrywanych na Estadio Benito Villamarin.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.