Athletic Bilbao dopiero co odpadł z Ligi Europy, a już walczy o występy w kolejnej jej edycji. W niedzielę drużyna z Kraju Basków wygrała w spotkaniu Primera Division z Malagą (1:0). Lwy o awans do półfinału Ligi Europy walczyły jak na nie przystało – a więc do końca i z całych sił. Jednak siły i szczęścia wystarczyło im tylko na doprowadzenie do dogrywki. W rzutach karnych odrobinę lepsi okazali się zawodnicy Sevilli.
Athletic w tym sezonie bije się już tylko o krajowe sukcesy. Celem minimum, i wysoce prawdopodobnym w realizacji, jest wywalczenie miejsce gwarantującego kolejne podejście do Ligi Europy. W niedzielę Baskowie wybrali się do odstającej od nich na dystans 10 punktów Malagi.
Na boisku nie było jednak widać różnicy w grze obydwu zespołów. W pierwszej połowie nieco bliżej wyjścia na prowadzenie byli gospodarze, ale prezentowali marną skuteczność. Po zmianie stron szczęście uśmiechnęło się do ćwierćfinalisty Ligi Europy. W 53. minucie po rzucie rożnym do piłki najwyżej wyskoczył Raul Garcia i głową skierował ją do bramki.
Na kilkanaście minut przed końcem gospodarze mogli wyrównać, ale znakomitą interwencją po strzale Charlesa popisał się Gorka Iraizoz. Napastnik Malagi próbował jeszcze dobijać, ale uderzenie zostało zablokowane. Do końca nic się już nie zmieniło, a Lwy dzięki zwycięstwu awansowały na piątą lokatę. W następnej serii gier czeka ich arcytrudne starcie z Atletico Madryt.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.