Obydwie drużyny nie zaliczają się do najsilniejszych w Hiszpanii. Betis grał na własnym terenie i od początku był faworytem niedzielnego starcia. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 23. minucie, a bramkę zdobył Roque Santa Cruz.
Wynik spotkania pozostawał wówczas jeszcze otwarty, ale losy meczu przesądzone zostały jeszcze w pierwszej połowie. Piłkarz gości – Alberto Lora – zobaczył czerwoną kartkę. Osłabiony Sporting Gijon nie potrafił wyrównać. Ponadto gospodarze podwyższyli jeszcze w końcówce meczu swoje prowadzenie na 2:0 po trafieniu Jorge Moliny. Na kilkanaście sekund przed ostatnim gwizdkiem arbitra czerwoną kartkę zobaczył jeszcze jeden zawodnik gości – Gonzalez Carmelo.
Po tej porażce Sporting Gijon pozostaje na dziewiętnastym miejscu w tabeli. Betis plasuje się na dziesiątej pozycji.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.