Cesare Prandelli zadebiutował w roli szkoleniowca Valencii. Włoch może dzisiaj świętować, ponieważ jego nowy zespół pokonał w delegacji Sporting Gijon (2:1).
Cesare Prandelli (drugi od prawej) ma za sobą udany debiut w Valencii
Nietoperze w tym sezonie długo zawodziły, ale ostatnio wzięły się do pracy. Po dwóch kolejnych wygranych przyszła jednak przykra chwila. 2 października drużyna z Estadio Mestalla uległa na własnym terenie Atletico Madryt. Nie mogła mieć jednak do siebie większych pretensji, wszak madrytczycy to liderzy La Ligi.
W niedzielę Valencia wybrała się do Gijon. Drużyna z tego miasta miała na koncie cztery kolejne przegrane, dlatego Nietoperzy nie zakładali straty punktów. Łatwo im jednak na Estadio El Molinon nie poszło. Co prawda po kilku minutach wynik spotkania otworzył Mario Suarez, ale jeszcze przed przerwą nieźle grający miejscowi wyrównali stan rywalizacji.
Po zmianie stron lekką przewagę zyskali sobie przyjezdni. W 65. minucie poskutkowało to kolejnym golem dla Valencii. Jeden z obrońców Sportingu chciał wybić dośrodkowaną w pole karne piłkę, ale zagrał ją wprost pod nogi Suareza. Ten uderzył z bliska ile sił, a futbolówka wpadła do siatki.
Więcej goli na El Molinon nie padło i Nietoperze zgarnęły komplet punktów. Dzięki temu awansowały na 14. miejsce.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.