W pierwszym niedzielnym
meczu 27. kolejki Primera Division kibice nie zobaczyli bramek. Almeria przed
własną publicznością zremisowała 0:0 z Villarreal.
Goście, którzy walczą o
awans do europejskich pucharów, byli zdecydowanymi faworytami starcia ze
znajdującą się w strefie spadkowej Almerią. Fani zespołu ze wschodu Hiszpanii
mogli mieć jednak pewne obawy przed niedzielnym spotkaniem, bo o ile Villarreal
gra znakomicie przed własną publicznością, o tyle na wyjazdach spisuje się
znacznie gorzej – w tym roku nie przywiózł jeszcze ani razu kompletu punktów z
obcego stadionu.
Wyjazdowa niemoc zespołu
prowadzonego przez trenera Marcelino została podtrzymana na Estadio de los
Juegos Mediterraneos w Almerii. Goście mieli przygniatającą przewagę pod każdym
względem, a mimo tego nie zdołali ani razu pokonać stojącego w bramce
gospodarzy Juliana.
Oba zespoły przez znaczną
część meczu musiały grać w osłabieniu. Jeszcze przed przerwą z boiska wyleciał
argentyński defensor Almerii Mauro dos Santos. Dziesięć minut po wznowieniu gry
w drugiej połowie siły się wyrównały, bo drugą żółtą kartkę w tym meczu obejrzał
kapitan gości Jaume Costa.
Punkt zdobyty w niedzielę
pozwolił Almerii wydostać się ze strefy spadkowej i awansować na 16. miejsce. Natomiast
Villarreal zajmuje w tej chwili piątą pozycję w tabeli La Liga.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.