W pierwszym niedzielnym
meczu 31. kolejki Primera Division Getafe przed własną publicznością
zremisowało 1:1 z Villarrealem. Obie bramki padły w drugiej części spotkania.
Starcie z Getafe miało
być momentem przełomowym dla Villarrealu. Podopieczni trenera Marcelino od
ponad miesiąca nie odnieśli zwycięstwa w rozgrywkach ligowych i już
definitywnie pożegnali się z marzeniami o grze w Lidze Mistrzów w przyszłym
sezonie. Drużynie pozostało jedynie bronić szóstego miejsca, premiowanego
awansem do eliminacji Ligi Europy.
Na pierwszego gola w
niedzielne popołudnie kibice musieli czekać aż do początku drugiej połowy. W 51.
minucie Mehdi Lacen sfaulował w polu karnym Ikechukwu Uche, za co sędzia bez
wahania podyktował rzut karny. Pewnym wykonawcą jedenastki okazał się sam
poszkodowany i w ten sposób Villarreal wyszedł na prowadzenie.
Gospodarze potrzebowali
12 minut na doprowadzenie do wyrównania. Lewy obrońca Roberto Lago dośrodkował
w pole karne gości, gdzie efektownym strzałem głową popisał się Diego Castro.
Do ostatniego gwizdka
arbitra rezultat meczu na Coliseum Alfonso Perez nie uległ już zmianie. Villarreal
potwierdził, że jest ostatnio bez formy, a mecze wyjazdowe są jego wielką
bolączką – drużyna Marcelino nie odniosła zwycięstwa w meczu ligowym na obcym
boisku od początku 2015 roku.
Natomiast Getafe, po
dwóch zwycięstwach, zaliczyło trzeci z rzędu mecz bez porażki. Podopieczni
Pablo Franco mogą być już niemal pewni utrzymania w La Liga.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.