Wystartowały
mecze 1/8 finału Pucharu Króla. W pierwszym środowym spotkaniu
tych rozgrywek Athletic Bilbao przed własną publicznością wygrał
3:2 z Villarreal. Gospodarze zdołali wywalczyć zwycięstwo, choć
przegrywali już 0:2.
Rywalizacja
pomiędzy Athletikiem Bilbao a Villarrealem zapowiadała się na
jedną z najciekawszych na etapie 1/8 finału Copa del Rey. Pierwsze
starcie tych zespołów rozegrane w środowe południe na Estadio San
Mames zdecydowanie potwierdziło te przypuszczenia.
Zawody
rozpoczęły się świetnie dla gości, bowiem w 16. minucie wynik
meczu otworzył Brazylijczyk Leo Baptistao. W 38. minucie na 2:0 dla
Villarrealu podwyższył napastnik Samuel i wydawało się, że
ekipie prowadzonej przez trenera Marcelino nic złego już się w tym
spotkaniu nie stanie.
Po
przerwie kibice na San Mames obejrzeli jednak koncert w wykonaniu
gospodarzy. W 54. minucie odrabianie strat rozpoczął Inaki
Williams, który wykorzystał podanie Benata. Chwilę później na
boisku zameldował się strzelec wyborowy Basków, czyli Aritz
Aduriz. W 68. minucie 34-letni napastnik zaskoczył bramkarza gości
Mariano Barbosę i w Bilbao zrobiło się już 2:2.
Decydujący
cios Athletic zadał na dziewięć minut przed końcowym gwizdkiem
arbitra. Kolejną asystę w tym meczu zaliczył Benat, a piłkę do
siatki skierował środkowy obrońca Aymeric Laporte.
Goście kończyli zawody w dziesiątkę. W 88. minucie drugą żółtą kartką ukarany został defensor Mario Gaspar.
Wynik
pierwszej potyczki nie przesądza jeszcze niczego w kwestii awansu do
ćwierćfinału Pucharu Hiszpanii. Rewanżowe spotkanie tych zespołów
odbędzie się w następną środę, 13 stycznia, na stadionie El
Madrigal.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.