W niedzielę swoje mecze w 20. kolejce Primera Division rozegrają FC Barcelona i Atletico Madryt. Blaugrana zmierzy się na wyjeździe z Levante, a piłkarze Diego Simeone podejmą Sevillę.
Duma Katalonii nie powinna mieć problemów ze zgarnięciem trzech punktów w Walencji. Drużyna prowadzona przez Gerardo Martino w pierwszej kolejce bieżących rozgrywek pokonali Levante na Camp Nou aż 7:0. Od tamtego czasu gra Granotas zdecydowanie się poprawiła, zwłaszcza w defensywie, ale wątpliwe, że będą w stanie powalczyć z mistrzem Hiszpanii.
W ostatnim meczu Pucharu Króla z Getafe kontuzji nabawił się Neymar. Brazylijczyk będzie pauzował około trzech tygodni. Nie zagra również Dani Alves, który musi pauzować za kartki. Na szczęście dla kibiców Barcy w znakomitej dyspozycji po powrocie znajduje się Lionel Messi.
Trudniejsze zadanie wydaje się mieć Atletico. Mimo wszystko Rojiblancos będą faworytem w starciu z zespołem z Andaluzji. Zespół Diego Simeone musi wygrać, aby dotrzymać kroku Barcelonie i utrzymać niewielką przewagę nad Realem Madryt.
Hiszpańskie media wskazują, że dwaj napastnicy Atletico ostatnio się zablokowali. David Villa ostatnio trafił do siatki 7 grudnia, a Diego Costa 21 grudnia. Na szczęście ciężar zdobywania bramek w ostatnich meczach wzięli na siebie Gabi i Raul Garcia.
Sevilla na pewno postawi trudne warunki madrytczykom. Andaluzyjczycy mają dobrą passę siedmiu meczów bez porażki (pięć zwycięstw i dwa remisy). Dzięki temu wspięli się już na siódmą pozycję, a do czwartego Athletic Bilbao tracą zaledwie sześć punktów. Jest więc o co grać.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.