Odejście Arkadiusza Milika z SSC Napoli wydaje się przesądzone. Napastnik nie zaakceptował warunków nowej umowy i jak zgodnie donoszą włoskie media, po zakończeniu sezonu zostanie sprzedany. Na brak ciekawych ofert Polak uskarżać się nie powinien, a chrapkę na jego usługi ma m.in. hiszpański gigant.
Milik mógłby się okazać sporym wzmocnieniem dla Atletico (fot. Reuters)
„Mundo Deportivo” podaje, że bardzo poważnie zainteresowane skorzystaniem z usług Milika jest Atletico Madryt. Stołeczny klub szuka nowych opcji w formacji ofensywnej i podczas przerwy między rozgrywkami chce sprowadzić nowego napastnika, a bardzo możliwe, że nawet dwóch.
W tym sezonie Los Rojiblancos mają spore problemy ze strzelaniem goli. W momencie przerwania rozgrywek, a mówimy przecież o marcu, tylko jednemu piłkarzowi w drużynie udało się złamać barierę dziesięciu trafień. Sztuki tej dokonał Alvaro Morata, który w 32 meczach strzelił dwanaście goli.
Za jego plecami uplasowali się tacy zawodnicy jak Angel Correa (siedem bramek), Joao Felix (sześć goli), a także Saul Niguez (cztery trafienia) czy Marcos Llorente, Koke i Thomas (po trzy bramki na koncie).
Widać więc jak na dłoni, że w Madrycie na gwałt potrzebują nowego snajpera, kogoś, kto byłby gwarancją minimum kilkunastu, a najlepiej powyżej dwudziestu trafień w sezonie. Kimś takim może być właśnie Arkadiusz Milik, który ma jeszcze rok do końca kontraktu z Napoli, ale będzie można go wykupić już podczas letniej przerwy.
Tylko w tym sezonie reprezentant Polski zdobył dla ekipy spod Wezuwiusza dwanaście bramek w 22 spotkaniach. Jeśli zaś chodzi o minioną kampanię, to urodzony w Tychach napastnik mógł się pochwalić dorobkiem dwudziestu trafień i czterech asyst, dzięki czemu uplasował się w czołówce klasyfikacji najlepszych strzelców Serie A.
Włoskie media spekulują, że 26-letni Milik powinien być dostępny na rynku już za około 30-35 milionów euro. „Tuttosport” podało co prawda, że Aurelio De Lauretiis chciałby na nim zarobić 50 milionów, jednak otrzymanie takie kwoty za zawodnika z roczną umową, w obliczu nadchodzącego kryzysu na rynku, wydaje się niemożliwe.
Niewykluczone, że Atletico będzie chciało pozyskać Milika dorzucają na wymianę jednego ze swoich graczy. Wśród tych, którzy mogliby się przenieść do Neapolu wymienia się m.in. Sime Vrsaljko i Santiago Ariasa.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.