Hiszpańskie media oceniły Szczęsnego. „Zapłacił za skuteczność Interu”
W środowy wieczór FC Barcelona z Wojciechem Szczęsnym w składzie po szalonym meczu zremisowała 3:3 z Interem Mediolan. Hiszpańskie media oceniły występ Polaka.
Dopiero w rewanżu przekonamy się, kto zostanie finalistą Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu żaden z zespołów nie zdołał przechylić szali na swoją korzyść. Potyczka obfitowała w zwroty akcji, ponieważ „Nerazzurri” po nieco ponad 20 minutach prowadzili 2:0 po trafieniach MarcusaThurama i Denzela Dumfriesa, ale jeszcze przed przerwą „Blaugrana” odrobiła straty za sprawą Lamine’a Yamala i FerranaTorresa. W drugiej połowie ponownie krwi Szczęsnemu napsuł Dumfries, a w 65. minucie Yann Sommer zanotował trafienie samobójcze po tym, jak piłka odbiła mu się od pleców, gdy jego czujność sprawdzał Raphinha.
„Z trzech straconych bramek, być może najbardziej do uniknięcia była trzecia, ponieważ poszedł w ciemno do dośrodkowania. Żadna z nich nie była wyłącznie jego winą. Drogo zapłacił za niezwykłą skuteczność Interu, ale w niektórych startach odnosił sukcesy. Bardzo skomplikowane starcie dla Polaka” – czytamy o Szczęsnym na łamach katalońskiego „Sportu”.
„Pierwszą bramkę stracił po genialnym uderzeniu piętą autorstwa Thurama, drugą – po efektownym strzale nożycami w wykonaniu Dumfriesa. Dwa prawdziwe gole stadiony świata. Później nie miał już okazji, by się wykazać”– napisało „Mundo Deportivo”.
„Kilkukrotnie musiał interweniować poza polem karnym. Trzecią bramkę stracił po dośrodkowaniu z rzutu rożnego – w tej sytuacji źle ocenił tor lotu piłki” – oceniła „Marca”.
Rewanżowe spotkanie pomiędzy „Dumą Katalonii” a Interem odbędzie się 6 maja na San Siro. Wówczas przekonamy się, który z zespołów powalczy o triumf w Lidze Mistrzów ze zwycięzcą dwumeczu PSG – Arsenal. (FT)
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.