Do meczu na szczycie ligi angielskiej doszło w sobotni wieczór. Liverpool FC podejmował Arsenal Londyn. Gospodarze odnieśli niezwykle ważne zwycięstwo.
Przed dzisiejszym spotkaniem Arsenal zajmował czwarte miejsce i miał zaledwie punkt przewagi nad piątym w stawce Liverpoolem. Obydwie drużyny walczą cały czas o najwyższe cele w Premier League. O ile strata do lidera – Chelsea – wydaje się być duża, to dystans do wicelidera nie jest już tak wielki.
Gospodarze od pierwszych minut byli bardzo aktywnie w ofensywie. Dzięki temu Liverpool wyszedł na prowadzenie już w 9. minucie spotkania. Trochę przypadkowo do piłki doszedł Robert Firmino. Z kilku metrów zawodników The Reds nie miał problemów z pokonaniem golkipera Arsenalu.
Na kilka minut przed zakończeniem pierwszej części gry Liverpool zdobył kolejną bramkę. Tym razem Sadio Mane wpisał się na listę strzelców i The Reds znajdowali się w bardzo komfortowej sytuacji.
Od początku drugiej połowy Arsenal rzucił się do ataków. Po jednym ze strzałów piłka trafiła w poprzeczkę. Jednak już w 57. minucie nic nie stanęło na przeszkodzie. Danny Welbeck zdobył bramkę kontaktową i dał nadzieję kibicom Kanonierów.
Walka o zwycięstwo trwała do samego końca. Dopiero w doliczonym czasie gry wynik spotkania rozstrzygnęło trafienie Georginio Wijnalduma.
Ostatecznie The Reds wygrali 3:1 i przeskoczyli Arsenal w ligowej tabeli. Walka na szczycie Premier League jest w obecnym sezonie pasjonująca.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.