To będzie bardzo interesująca niedziela w Premier League. Na angielskich boiskach odbędą się co prawda tylko dwa, ale za to świetnie zapowiadające się spotkania. Everton podejmie przed własną publicznością Arsenal, natomiast Liverpool zmierzy się w delegacji z West Hamem.
Od postawy Szczęsnego na Goodison będzie zależało bardzo dużo
Pierwszym daniem będzie starcie na Goodison Park. Arsenal i Everton walczą ze sobą o czwarte – premiowane grą w eliminacjach Ligi Mistrzów – miejsce. Kanonierzy mają obecnie nad swoim niedzielnym rywalem aż cztery punkty zapasu i jeśli uda im się wygrać w Liverpoolu, to nie dość, że będą już niemal pewni swego, ale także nadal będą się liczyć w wyścigu o coś więcej, czyli miejsce na podium. Arsene Wenger aż tak daleko jednak nie wychodzi myślami, tym bardziej, że doskonale zdaje sobie sprawę ze swoich ograniczeń. Przeciwko Evertonowi nie zagrają bowiem m.in. Jack Wilshere, Aaron Ramsey, Mesut Oezil, Theo Walcott czy Laurent Koscielny. Chyba nie trzeba tłumaczyć jak ważni to piłkarze w układance francuskiego menedżera.
Problem Arsenalu jest tym większy, że Everton to naprawdę mocny przeciwnik, szczególnie na własnym boisku. The Toffees w bieżącym sezonie przegrali na Goodison Park zaledwie jedno spotkanie, trzy zremisowali i aż jedenaście wygrali, dając przy tym pokaz szybkiego i ofensywnego futbolu. Kibice w Liverpoolu nie bez kozery zadają sobie pytanie „jeśli nie teraz, to kiedy?” Faktycznie, lepszej okazji do przedarcia się do czołowej czwórki i walki o Ligę Mistrzów Roberto Martinez i jego piłkarze mogą już nie mieć.
Drugie niedzielne starcie, to także będzie bój Liverpoolu z Londynem. Na Upton Park West Ham United podejmie… właśnie Liverpool FC i chociaż wydaje się być na straconej pozycji, to na pewno tanio skóry nie sprzeda. Piłkarze Sama Allardyce’a grają ostatnio więcej niż przyzwoicie i bezkompromisowo. W dziewięciu ostatnich spotkaniach ligowych Młoty doznały trzech porażek i sześciokrotnie cieszyły się z wygranej. Jeszcze lepiej grają zawodnicy Brendana Rodgersa, którzy wygrali osiem kolejnych spotkań w Premier League.
Jeśli Liverpool wygra w Londynie, to wróci na pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Strata punktów może mieć jednak bardzo poważne konsekwencje w kontekście walki o mistrzostwo Anglii, tym bardziej, że w sobotę swoje mecze wygrali najpoważniejsi rywala The Reds w tym wyścigu – Manchester City i Chelsea.
Niedziela z Premier League
Everton FC – Arsenal FC (14:30) Typ PilkaNożna.pl: 2
West Ham United – Liverpool FC (17:00) Typ PilkaNożna.pl: 2
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.