Kapitalna pierwsza połowa w wykonaniu Tottenhamu Hotspur zadecydowała o przekonywującym zwycięstwie tej drużyny nad Liverpoolem. Hit Premier League nieoczekiwanie rozgrywany był praktycznie do jednej bramki.
Przed dzisiejszym meczem w lepszej sytuacji znajdował się Tottenham Hotspur, który zajmował trzecie miejsce i nad Liverpoolem miał cztery punkty przewagi.
Dlatego dla The Reds to spotkanie było bardzo ważne. Ewentualna porażka kosztowałaby Liverpool bardzo wiele i czołówka odskoczyłaby tej drużynie znacząco.
Po zaledwie 12 minutach dzisiejszego spotkania Tottenham Hotspur prowadził już 2:0. Harry Kane oraz Heung-Min Son sprawili, że sytuacja gospodarzy była naprawdę komfortowa.
Ten drugi miał doskonałą sytuację, aby doprowadzić Koguty do prowadzenia 3:0, ale po jego uderzeniu piłka trafiła w poprzeczkę. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i Mohamed Salah dał nadzieję The Reds zdobywając bramkę na 2:1. Jednak jeszcze przed przerwą Dele Alli podwyższył prowadzenie Kogutów.
Na początku drugiej połowy Kane doskonale się odnalazł w polu karnym Liverpoolu zdobywając bramkę na 4:1. W tym momencie było już praktycznie po meczu.
Koguty zasłużenie wygrały aż 4:1. Tym samym Tottenham Hotspur umocnił się w czołówce tabeli Premier League, natomiast Liverpool znajduje się w sporych kłopotach.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.