JakubŚwierczok zasili szeregi Piasta Gliwice. Informację o transferze napastnika potwierdził dyrektor sportowy Łudogorca Razgrad, a gliwicki zespół poinformował, że piłkarz przejdzie testy medyczne.
Trzykrotny reprezentant Polski przeniesie się do Piasta na zasadzie rocznego wypożyczenia. Napastnik od dwóch i pół roku był zawodnikiem Łudogorca Razgrad, a o jego powrocie do Polski mówiło się już od dłuższego czasu. Przewijały się plotki o zainteresowaniu Legii czy Lecha, ale ostatecznie 27-letni piłkarz trafi do Gliwic.
Świerczok odszedł do Bułgarii w styczniu 2018 roku. W Łudogorcu rozegrał do tej pory 82 mecze, w których strzelił 36 goli i zaliczył 10 asyst. Statystyki robią wrażenie, więc co ten transfer oznacza dla Piasta?
Trener Waldemar Fornalik będzie miał do dyspozycji w pierwszej linii trzech solidnych snajperów. PiotrParzyszek zdążył wyrobić sobie dobrą markę w PKO BP Ekstraklasie, do klubu sprowadzono MichałaŻyrę, który odbudował się w Stali Mielec na zapleczu i zamierza udowodnić szerszej publiczności, że za szybko został skreślony, a teraz do tego grona dołącza jeszcze Świerczok.
Piast często grał na dwóch napastników. Zazwyczaj w parze z Parzyszkiem występował JorgeFelix, który nie przedłużył kontraktu i odszedł do Turcji, ale wobec sprowadzenia dwóch snajperów prawdopodobnie ta taktyka zostanie utrzymana. Trudno się spodziewać, aby Fornalik posadził na ławce Parzyszka, który przez dwa lata był oddanym żołnierzem i nie zawodził. Wszystko zatem wskazuje na to, że na ławkę trafi ktoś z dwójki nowych snajperów.
A co wtedy z KristopheremVidą? W Gliwicach bardzo dużo obiecywano sobie po tym transferze. Piast zabiegał o niego długimi tygodniami i wydawało się, że jesienią dostanie poważniejszą szansę od Fornalika. A może szkoleniowiec ustawi go na skrzydle? Kto jak kto, ale Fornalik z takimi „problemami” powinien sobie poradzić. Siła ognia Piasta znacznie wzrosła.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.