Hoeness, Charlton, Ribery, Saganowski, czyli Nowo narodzeni
Valentino Mazzola i jego Grande Torino przestali istnieć w jednej chwili. Z katastrofy samolotu, który wbił się w mury bazyliki na wzgórzu Superga, nie przeżył nikt. Inni mieli więcej szczęścia.
(…)
I znów ten sam fatalny miesiąc. 17 lutego 1982 roku reprezentacja RFN gra w Hanowerze z Portugalią. Pogoda jest kiepska. Maleńki samolot leci z Monachium właśnie na ten mecz. Cztery osoby, wśród nich coraz ważniejsza szycha FCB – Hoeness. Tuż przed godziną 20 pilot zgłasza wieży w Hanowerze kłopoty, czekając na pozwolenie zmiany kursu. Chwilę później maszyna znika z radarów. 15 kilometrów od Hanoweru, gdzieś na torfowiskach leśniczy słyszy huk, widzi ogień. W ciągu kwadransa jest na miejscu. Coś słyszy w krzakach, lecz to nie dzik, ale człowiek. – Jęczał, że jest mu zimno, mówił niewyraźnie – wspomnienia leśniczego relacjonował niedawno www.spiegel.de. Szybko rozpoznaje Hoenessa. Próbuje autem dostać się do szpitala, ale utyka w błocie. Biegnie do wsi po pomoc. Ekipa ratunkowa przybywa około 22, we wraku samolotu znajduje trzy ciała: dwóch pilotów i szefa jednego z monachijskich wydawnictw.
Hoeness z połamanymi żebrami i uszkodzonymi kończynami ocknie się dopiero w szpitalu.
(…)
Sebastian Olszar, obecnie napastnik GKS Bełchatów, we wrześniu 2003 roku był zawodnikiem reprezentacji młodzieżowej i Admiry Wacker. Wracał z Polski, z meczu młodzieżówki przeciwko Łotwie. Na wąskiej drodze pod Wiedniem pojawiła się ciężarówka. W wyniku czołowego zdarzenia zginęła dziewczyna piłkarza – Kasia, która prowadziła volvo S40. On sam z licznymi obrażeniami trafił do szpitala. Potem bardzo długo leczył się psychicznie. Uciekł szybko z Austrii, gdzie wszystko przypominało mu o tragedii. W Portsmouth, gdzie trafił, zarówno menedżer Harry Redknapp, jak i zawodnicy – Berger, Sheringham czy Yakubu – traktowali z wyrozumiałością Polaka. Ten jednak nie mógł skupić się na grze, bo wciąż myślał. Wrócił do Polski.
(…) Miał już za sobą kilka meczów w reprezentacji Polski, grę w Feyenoordzie Rotterdam i Hamburgerze SV, miał też dopiero niespełna 20 lat, gdy w kwietniu 1998 roku na trasie A-1 koło Tuszyna prowadził ukochaną hondę 600. Nie zdążył wyhamować przed zawracającym mercedesem. – Zawsze byłem maniakiem motorów, nawet nie marzyłem, że będę miał maszynę tej klasy – jeszcze przed wypadkiem zwierzał się Marek Saganowski. Przeżył cudem, ale kompletnie połamany – z poszarpaną lewą stroną ciała, zgruchotaną stopą, złamanymi kośćmi nóg, zerwanymi więzadłami, ręką złamaną w kilku miejscach, strzaskanym łokciem. Mówiono, że żyć będzie, ale w piłkę grać już nie. Dziś wciąż jest w kadrze Legii Warszawa.
Zbigniew Mucha
Cały artykuł w najnowszym numerze tygodnika Piłka Nożna! Już w kioskach!
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.