Nie tak początek swojej przygody z PSV Eindhoven wyobrażał sobie Przemysław Tytoń. Polak podczas meczu z Ajaksem doznał kontuzji głowy i na boisko może wrócić dopiero za kilka miesięcy.
Pechowe dla Tytonia spotkanie odbyło się 18 września. Podczas jednej z interwencji w polu karnym Polak zderzył się ze swoim obrońcą i stracił przytomność. Przez kilkanaście minut lekarze udzielali mu pomocy na płycie boiska, a następnie przewieźli go do szpitala. Tam okazało się, że bramkarz doznał poważnego wstrząsu mózgu, jednak na szczęście nie doszło do urazu kręgosłupa.
Obecnie stan jego zdrowia jest już znacznie lepszy. Holenderskie media spekulowały, że mógłby on powrócić do bramki PSV w ciągu kilku najbliższych tygodni. Jak się okazuje, nie jest to takie pewne. Wszystko z powodu przepisów FIFA, które nakazują zawodnikowi dłuższą pauzę po tak poważnym urazie. Tytoń może więc wrócić do gry dopiero w styczniu.
Kibice PSV mogą jednak spać spokojnie. Miejsce Polaka pomiędzy słupkami bramki zespołu zajmie Andreas Isaksson, który za swoje występy zbiera bardzo dobre noty. Wszystko wskazuje także na to, że szkoleniowiec ekipy z Eindhoven, Fred Rutten, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie sprzeda Szweda podczas zimowej przerwy transferowej.
Tytoń trafił do PSV podczas letniej przerwy pomiędzy sezonami z Rody Kerkrade za 2,5 miliona euro.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.