O krok od przejścia do Wisły Kraków jest piłkarz z Hondurasu, Rommel Quioto. – Czekam, aż prezesi wszystko potwierdzą, ale rozmowy są już bardzo zaawansowane – mówi na łamach Przeglądu Sportowego.
Piłkarz przyznaje, że przed podjęciem decyzji o przeprowadzce do Polski kilkakrotnie rozmawiał ze swoim rodakiem, Osmanem Chavezem. – Rzeczywiście, kilka razy rozmawialiśmy, ale wolę nie zdradzać szczegółów. Mogę tylko powiedzieć, iż po tych rozmowach jestem zadowolony, że będziemy grali w jednej drużynie – mówi Quioto.
To, czy panowie zagrają jednak w tej samej ekipie, nie jest wcale przesądzone. Bardzo możliwe bowiem, że Chavez jeszcze przed startem rundy jesiennej opuści Kraków. Pod Wawel wpłynęła bowiem bardzo poważna oferta z Chin i Chavez jest o krok od wyjazdu na Daleki Wschód.
Zanim jednak Quioto stawi się w Polsce, piłkarz będzie miał kilka ważnych spraw do załatwienia… – Przede wszystkim najpierw chcę znaleźć się na liście zawodników, którzy pojadą na igrzyska do Londynu. A potem z kolegami z reprezentacji będziemy chcieli zrobić wszystko, co w naszej mocy, by na świecie lepiej mówiło się o honduraskiej piłce. Zamierzamy walczyć o olimpijski medal!
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.