W 24. minucie wyjazdowego meczu z ŁKS słowacki obrońca opuścił boisko z grymasem bólu na ustach. Okazało się, że piłkarz nabawił się kontuzji stawu skokowego. Zachodziła obawa, że przerwa w występach może potrwać kilka tygodni.
Po gruntownych badaniach i prześwietleniu okazało się, że dolegliwość defensora Zagłębia Lubin nie jest tak groźna, jak przewidywano i stoper może się wykurować na arcyważny mecz z Jagiellonią Białystok.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.