– Moim przekleństwem okazały się problemy ze ścięgnem Achillesa. Zaczęło się niepozornie, od drobnego bólu. Nie wiedziałem czym jest on spowodowany, a kłopoty zdrowotne się nawarstwiały. W efekcie we wrześniu musiałem iść na operację. Wierzę, że najgorsze już za mną – przyznał Hubnik.
Wiosna może być kluczowa dla Hubnika. Słaba postawa może sprawić, że jego czas w stolicy Polski dobiegnie końca. – Zdaję sobie sprawę, że napastnika rozlicza się ze strzelanych goli. Ja oczywiście chciałbym zdobywać kolejne bramki, ale najważniejsze są punkty i dobro drużyny. Mogę asystować przy trafieniach kolegów z zespołu, abyśmy tylko wygrywali – zakończył Czech.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.