W jedynym czwartkowym meczu I ligi Arka Gdynia pokonała na własnym boisku Kolejarza Stróże 3:1. Podopieczni Pawła Sikory gola na wagę wygranej i trzech punktów zdobyli w samej końcówce.
Spotkanie w Gdyni nie zawiodła. Oba zespoły były nastawione bardzo ofensywnie, jednak lepiej w zawody weszli piłkarze Arki, którzy już w 13. minucie wyszli na prowadzenie. Piotr Tomasik dograł piłkę do Piotra Kuklisa, a ten na raty pokonał bramkarza Kolejarza.
Goście doprowadzili do wyrównania jeszcze przed przerwą. Fatalnie pod własną bramką zachował się Damian Krajanowski, który próbował zgrać piłkę do swojego bramkarza klatką piersiową, jednak popełni błąd, który wykorzystał Kamil Nitkiewicz, który pewnym strzałem pokonał Miszczuka.
Arka do samego końca walczyła o zmianę rezultatu i w końcu dopięła swego. W 86. minucie Dariusz Walęciak faulował we własnym polu karnym Marcusa da Silvę i sędzia Szymon Marciniak nie zastanawiał się zbyt długo ze wskazaniem na „wapno” Do piłki podszedł sam poszkodowany, który wyprowadził Arkę na prowadzenie.
To jednak nie był koniec strzelania w Gdyni. Kilka chwil po trafieniu da Silvy, swojego drugiego gola zdobył Kuklis, który wykorzystał dobre dośrodkowanie Janusza Surdykowskiego i pewnym strzałem umieścił piłkę w bramce Kolejarza.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.