Gospodarze radzili sobie w ostatnich tygodniach bardzo dobrze. W pięciu minionych kolejkach odnieśli oni aż trzy zwycięstwa, a po jednym meczu zremisowali i przegrali. Nic więc dziwnego, że w starciu z mającą swoje problemy GieKSą, to właśnie podopieczni Grzegorza Nicińskiego byli faworytami do zgarnięcia trzech punktów.
Wynik spotkania w 29. minucie otworzył Alan Fialho, który wykorzystał nieporozumienie rywali i po przyjęciu piłki w polu karnym GKS-u, mierzonym strzałem pokonał Antonina Bucka.
Jak się okazało, był to „brazylijski dzień” w Gdyni. W drugiej połowie gospodarze otrzymali bowiem rzut karny za zagranie rywali ręką w obrębie „szesnastki”, a jego pewnym egzekutorem okazał się Marcus Da Silva. Z takim stanem rzeczy nie mógł się pogodzić trener katowiczan, Artur Skowronek, którego sędzia musiał odesłać na trybuny.
GKS zdołał jeszcze odpowiedzieć trafieniem Kamila Cholerzyńskiego z 63. minuty, ale na więcej nie było już ich stać w tym spotkaniu. Arka dowiozła prowadzenie do końca i dopisała na swoje konto trzy punkty. Dzięki temu gdynianie awansowali aż na dziesiąte miejsce w ligowej tabeli. GieKSa jest aktualnie siódma.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.