Za nami pierwszy sobotni mecz rozgrywek pierwszoligowych. W meczu na szczycie GKS Bełchatów pokonała w delegacji Górnika Łęczna (2:0) i awansował na pierwsze miejsce w ligowej tabeli.
Drużyna Kamila Kieresia udowodniła, że jest obecnie głównym faworytem do awansu do ekstraklasy. Przewaga Brunatnych nad dotychczasowym liderem nie podlegała dyskusji, ale została udokumentowana dopiero w samej końcówce pierwszej połowy.
Z linii pola karnego celnie uderzył Daniils Turkovs i Sergiusz Prusak musiał wyciągać piłkę z siatki. Co ciekawe, sędzia liniowy podniósł w tej sytuacji chorągiewkę i zasygnalizował pozycję spaloną. Po ogromnym zamieszaniu i długich protestach gol został jedna uznany i goście schodzili do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.
Tuż po zmienia stron GKS podwyższył na 2:0. Turkovs otrzymał ładne prostopadłe podanie z głębi pola, wyłożył piłkę do nadbiegającego Michała Maka, a ten dopełnił formalności posyłając ją do pustej bramki.
Gospodarze nie mieli zbyt wielu argumentów na przebicie się przez blok defensywny, a jakby tego było mało, od 83. minuty musieli grać w osłabieniu. Swoją drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną otrzymał bowiem Lukas Bielak.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.