W niedzielę doszło do spotkania na szczycie I ligi. Lider – Flota Świnoujście – podejmował czwartą w tabeli Cracovię. Po dosyć emocjonującym meczu goście odnieśli zwycięstwo 2:1.
Flota jest absolutną rewelacją obecnego sezonu. Przed rozpoczęciem niedzielnego meczu zespół ze Świnoujścia miał na swoim koncie jedenaście zwycięstw i tylko jeden remis. Cracovia traciła do lidera aż jedenaście punktów.
Początek niedzielnego meczu był niesamowity. Już w 10. minucie Vladimir Boljević wpakował piłkę do siatki. Błąd w tej sytuacji popełnił bramkarz Floty, który sparował futbolówkę przed siebie po strzale z dystansu jednego z graczy Cracovii.
Już dwie minuty później gospodarze zdołali jednak wyrównać. Po stałym fragmencie gry piłka powędrowała w pole karne Cracovii. Tam najwyżej wyskoczył Sebastian Zalepa i zdobył bramkę wyrównującą.
Przez długi czas utrzymywał się wynik 1:1. Jednak w 87. minucie goście zdobyli bramkę, która zapewniła im zwycięstwo. Po rzucie rożnym niespodziewanie piłka trafiła do Adama Marciniaka, a ten skierował futbolówkę z najbliższej odległości do bramki Floty.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.