Mecz przy Kałuży był bardzo interesujący, a okazji do zdobycia goli było dużo, ale piłka wpadła do siatki jedynie dwa razy. W 44. minucie Rok Straus uderzył na bramkę Bogdanki, Sergiusz Prusak zdołał obronić, ale przy dobitce Boljevicia był już kompletnie bezradny.
W 55. minucie było już 2:0. Łukasz Zejdler był faulowany w polu karnym i sędzia nie zawahał się ze wskazaniem na „wapno”. Do piłki podszedł Boljević i podwyższył prowadzenie.
Do końca wynik nie uległ już zmianie i Pasy dopisały na swoje konto ważne trzy punkty. Drużyn Wojciecha Stawowego awansowała na czwarte miejsce w ligowej tabeli.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.