Sporo emocji przyniosło kibicom spotkanie GKS-u Tychy z Bytovią Bytów. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy, a fani zgromadzeni na stadionie obejrzeli aż pięć goli.
Obydwie drużyny nie spisywały się najlepiej na starcie sezonu. Bytovia przed dzisiejszym meczem miała na swoim koncie dziesięć punktów, natomiast GKS zgromadził o dwa „oczka” mniej.
Dzisiejszy mecz rozpoczął się znacznie lepiej dla GKS-u. Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 9. minucie, kiedy to na listę strzelców wpisał się Maciej Kowalczyk.
Na kolejne trafienia musieliśmy czekać bardzo długo. Dopiero w drugiej części gry w zaledwie cztery minuty dwa trafienia zaliczył Janusz Surdykowski i Bytovia prowadziła 2:1. Po bramce Mateusza Bukowca GKS wyrównał i wydawało się, że mecz zakończy się remisem.
Jednak w doliczonym czasie gry Łukasz Wróbel zaliczył samobójcze trafienie i miejscowi wygrali 3:2.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.