Górnik Zabrze pokonał GKS Tychy w pierwszym tegorocznym meczu Nice I ligi. Spotkanie na Śląsku okraszone było efektownym golem i równie efektowną oprawą.
Zabrzanie wybornie rozpoczęli wiosenne zmagania w I lidze.
Jak bardzo kibice spragnieni byli pierwszoligowych zmagań świadczyć może frekwencja. Na stadionie w Zabrzu zjawiło się aż 17 777 fanów. Była to najwyższa frekwencja w tym sezonie Nice I ligi. Kibice obu drużyn stworzyli znakomitą atmosferę i efektowne oprawy, choć pojawiły się także race, przez co kluby spodziewać mogą się kar.
Licznie zgromadzeni fani zobaczyli jednak tylko jednego gola. Było to jednak przepiękne trafienie Łukasza Wolsztyńskiego, który fantastycznym strzałem z około 20 metrów trafił w samo okienko bramki strzeżonej przez Pawła Florka. Bramki tej nie byłoby jednak, gdyby kilkanaście sekund wcześniej Jakub Świerczok wykorzystał dobre dośrodkowanie Marcina Radzewicza. Gospodarze nie mogliby wówczas skontrować tyszan.
W drugiej połowie najbliżej gola byli gospodarze. W 63. minucie w zamieszaniu pod bramką GKS-u strzelać próbowali i Igor Angulo, i Denis Suarez, i Bartosz Kopacz. Ostatecznie piłkę chwycił Florek. Dziesięć minut później Angulo wyszedł sam na sam z bramkarzem gości, ale chybił.
Goście z Tychów starali się jeszcze gonić wynik, ale na niewiele się to zdało, Końcowe kilkadziesiąt sekund grali w przewadze po czerwonej kartce dla Szymona Matuszka, ale musieli pogodzić się z porażką.
Górnik awansował z ósmej na piątą pozycję w tabeli i pokazał, że będzie się liczył w walce o powrót do Ekstraklasy. GKS Tych pozostał w strefie spadkowej.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.