GKS Katowice w piątek skromnie pokonał Olimpię Grudziądz (1:0). Dzięki temu podopieczni Jerzego Brzęczka wskoczyli na fotel lidera zaplecza Lotto Ekstraklasy.
Zespół prowadzony przez Jerzego Brzęczka wskoczył na pierwsze miejsce w tabeli
Po 15 rozegranych spotkaniach GKS Katowice miał tyle samo punktów, co prowadzące w tabeli Zagłębie Sosnowiec. W piątek jednak katowiczanie chcieli przeskoczyć ekipę ze Stadionu Ludowego. Okazję ku temu mieli całkiem niezłą, bowiem mierzyli się przy Bukowej z Olimpią Grudziądz, która zajmowała dopiero 11. miejsce.
Gospodarze od początku ruszyli w piątek do ataku. Już po kilku minutach Paweł Mandrysz zagrał w kierunku Grzegorza Goncerza, a ten przepuścił piłkę. Do futbolówki dopadł Tomasz Foszmańczyk, po czym oddał minimalnie niecelny strzał.
Gieksa miała znaczą przewagę, co udało jej się potwierdzić po pół godzinie z okładem. Wówczas z rzutu wolnego dośrodkował Alan Czerwiński, a piłkę do siatki z kilku metrów wpakował Dawid Abramowicz.
Olimpia najlepszą okazję miała kilka minut później. Fatalny błąd popełnił Oliver Praznovsky, który stracił piłkę na rzecz Karola Angielskiego. Napastnik gości przegrał jednak pojedynek z bramkarzem GKS-u.
Po zmianie stron golkiper Olimpii Jakub Wrąbel miał sporo pracy. Bronił m.in. groźne uderzenia Goncerza oraz Mikołaja Lebedyńskiego. Wydawało się jednak, że podwyższenia przez gospodarzy prowadzenia jest kwestią czasu.
Nic z tych rzeczy. Do końca spotkania nie padł już ani jeden gol, mimo że nawet przyjezdni wzięli się do roboty. W efekcie GKS zgarnął komplet punktów i wskoczył na fotel lidera.
***
W tym samym czasie w Pruszkowie mierzyli się outsiderzy. Znicz wywalczył trzy punkty w spotkaniu z MKS-em Kluczbork (1:0). Do osiągnięcia celu pruszkowianom wystarczył gol Macieja Mysiaka z 73. minuty.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.