Łodzianie odgrażali się przed meczem, że to właśnie w Katowicach rozpoczną swój marsz z powrotem do elity. Jak się okazało, na zapowiedziach się zakończyło i podopieczni Włodzimierza Tylaka wrócili do domu bez choćby punktu.
Na pierwszego gola nie musieliśmy zbyt długo czekać. W 15. minucie Rafał Kujawa otrzymał ładne podanie z głębi pola, zgasił piłkę na klatce piersiowej, z łatwością ograł obrońcę i pewnym strzałem pokonał Macieja Krakowiaka.
Widzew bardzo długo próbował odrobić straty i w końcu dopiął swego. Mocnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Rafał Augustyniak i przy Bukowej mieliśmy remis.
Katowiczanie byli jednak zespołem lepszym i rzutem na taśmę udało im się zdobyć decydującego gola. Januszkiewicz był faulowany w polu karnym, a jedenastkę na bramkę zamienił Grzegorz Goncerz.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.