Podopieczni Tomasza Hajty w trzech wiosennych spotkaniach wygrali zaledwie raz. Nie może więc dziwić, że atmosfera w zespole zrobiła się dość gęsta, a szanse GKS-u na utrzymanie się w I lidze nieco zmalały. Mecz z Termalicą był dla gospodarzy sporym wyzwaniem – w końcu to zespół, który cały czas walczy o awans do Ekstraklasy.
Spotkanie w Jaworznie było bardzo wyrównane. Różnica klas pomiędzy drużynami była niezauważalna, a kibice na pierwszego – jak się okazało jedynego – gola musieli czekać przez ponad godzinę. W 62. minucie sędzia wskazał na „wapno” i przyznał GKS-owi rzut karny. Jego pewnym egzekutorem okazał się Jakub Bąk.
Goście wcale nie rzucili się do jakichś huraganowych ataków, co jedynie udowodniło, że nie był to ich dzień. Sposobu na pokonanie tyszan nie mógł także znaleźć Piotr Mandrysz, który w przeszłości prowadził przecież GKS, jeszcze w czasach, gdy ten grał w II lidze (nominalnie trzeciej).
Dzięki wygranej, drużyna Hajty ma już na swoim koncie 21 punktów i chociaż nadal plasuje się w strefie spadkowej, to do bezpiecznych miejsc traci już zaledwie dwa „oczka”.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.