I liga: GKS Tychy stracił zwycięstwo w ostatnich sekundach
W meczu otwierającym 25. kolejkę
rozgrywek I ligi GKS Tychy zremisował 3:3 z Chojniczanką Chojnice. Podopieczni
Tomasza Hajty stracili trzecią bramkę w doliczonym czasie gry.
Drużyna Tomasza Hajty w samej końcówce wypuściła zwycięstwo z rąk
„Na papierze” za
faworytów sobotniego spotkania uchodziła drużyna Chojniczanki, która po 24. kolejkach
zajmowała siódmą pozycję w ligowej tabeli i aż o 14 punktów wyprzedzała
znajdujące się w strefie spadkowej GKS. Za drużyną z Tych przemawiał fakt, że w
ostatnich tygodniach świetnie spisywała się w roli gospodarza, wygrywając po
1:0 z Widzewem Łódź oraz kandydującą do awansu Termalicą Bruk-Bet Nieciecza.
Mecz rozgrywany w
Jaworznie (GKS jeszcze czeka na ukończenie budowy własnego stadionu) lepiej
rozpoczęli goście – w 23. minucie na listę strzelców wpisał się Tomasz
Mikołajczak. Dla snajpera z Chojnic był to dziesiąty gol w tym sezonie.
Gospodarze obudzili się
tuż po przerwie. W 54. minucie do remisu doprowadził Mateusz Mączyński. Minęły
zaledwie trzy minuty, a Chojniczanka ponownie prowadziła w Jaworznie. Drugą w
tym meczu, a 11. w całym sezonie bramkę strzelił Mikołajczak.
Podopieczni Mariusza
Pawlaka cieszyli się prowadzeniem zaledwie przez kilkadziesiąt sekund. Tuż po
golu Mikołajczaka wyrównał Maciej Kowalczyk.
To nie był koniec emocji
na Stadionie Miejskim w Jaworznie. W 79. minucie Kowalczyk zdobył swoją drugą
bramkę i zespół GKS-u mógł po raz pierwszy w tym spotkaniu cieszyć się z
prowadzenia.
Fani tyskiego zespołu już
myśleli o trzecim zwycięstwie w rundzie wiosennej, ale ostatnie minuty gry
okazały się koszmarem dla podopiecznych Tomasza Hajty. Zaczęło się w 85. minucie,
kiedy drugą żółtą kratkę otrzymał Mateusz Grzybek. Kilka minut później w jego
ślady poszedł Muhamed Omić i gospodarze musieli kończyć mecz w dziewiątkę.
Osłabienie rywali
wykorzystała Chojniczanka, która doprowadziła do remisu w trzeciej minucie
doliczonego czasu gry. Bramkę na 3:3 strzelił rezerwowy Rafał Siemaszko.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.