Kibice Górnika Zabrze w końcu mieli spore powody do zadowolenia. Ich pupile zagrali na miarę oczekiwań i rozgromili przy Roosevelta Wisłę Puławy (4:0). Dzięki wygranej i trzem punktom, drużyna Marcina Brosza awansowała na piąte miejsce w tabeli I ligi.
Drużyna Marcina Brosza odniosła efektowne zwycięstwo (foto: Ł.Skwiot)
14-krotni mistrzowie Polski od początku sezonu grali w kratkę i nic dziwnego, że w Zabrzu zaczęto coraz głośniej wątpić w możliwość powrotu do ekstraklasy już podczas tej kampanii. W meczu z Wisłą, Górnik był jednak uznawany za zdecydowanego faworyta i brak zwycięstwa mógł mieć dla zespołu poważne konsekwencje. Od jakiegoś czasu mówiło się bowiem o tym, że posada trenera Brosza wisi na włosku, a kolejna wpadka (taka jak podczas starcia ze Zniczem Pruszków) mogła strącić jego głowę.
Jak się jednak okazało, piłkarze Górnika nie zamierzali dopuścić do zwolnienia swojego szkoleniowca. Przewaga zabrzan od początku była spora i jeszcze przed przerwą udało się ją udokumentować dwoma golami. W 37. minucie wynik otworzył Szymon Matuszek, a kilka chwil później na 2:0 podwyższył David Ledecky.
W drugiej połowie gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa i na jej początku dorzucili kolejnego gola, autorstwa Łukasza Wolsztyńskiego, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym Wisły i z najbliższej odległości pokonał Nazara Peńkoweca. W 63. minucie działa zniszczenia dopełnił Igor Angulo.
Górnik dzięki zwycięstwu ma na swoim koncie 24 punkty i plasuje się na piątej pozycji. Do lokat premiowanych awansem zabrzanie tracą osiem „oczek”.
Jeśli zaś chodzi o Wisłę Puławy, to ta ma w dorobku osiemnaście punktów i balansuje nad strefą spadkową.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.