Aż dziesięć goli zobaczyli dzisiaj kibice na stadionach w Mielcu i Tychach, jednak w obu przypadkach mecze kończyły się podziałem punktów. Stal zremisowała z GKS Katowice, a GKS Tychy ze Stomilem Olsztyn.
Katowiczanie wiedzieli, że strata punktów w Mielcu może ich zdecydowanie oddalić od awansu do ekstraklasy. Tym bardziej, że swoje mecze wygrały Chojniczanka oraz Sandecja, więc GKS powinien dotrzymać kroku najgroźniejszym rywalom.
O pierwszej połowie goście będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Już w 8. minucie Stal objęła prowadzenie: AleksanderKolew zgrał piłkę głową do SzymonaSobczaka, a ten mając na plecach obrońcę gospodarzy, zdołał oddać strzał w kierunku bramki i posłał futbolówkę do siatki.
Mielczanie zadali drugi cios na pięć minut przed końcem pierwszej połowy. Sobczak dograł na lewe skrzydło do Kolewa, ten podał w pole karne do wchodzącego Krystiana Getingera, który dopełnił tylko formalności.
Po zmianie stron GKS ruszył do odrabiania strat. Już trzy minuty po wznowieniu gry katowiczanie zdobyli kontaktową bramkę. Jedenastkę na gola zamienił Tomasz Foszmańczyk.
Piętnaście minut później na tablicy wyników było już 2:2. Dalekim wybiciem od bramki popisał się SebastianNowak, piłka minęła jednego z defensorów Stali, dopadł do niej AndrejaProkić, który kapitalną podcinką ze skraju pola karnego przelobował golkipera miejscowych.
Stracony gol nie złamał jednak gospodarzy. W 71. minucie Kolew wykorzystał zamieszanie w polu karnym i znowu wyprowadził Stal na prowadzenie. Ostatnie słowo należało do przyjezdnych. W 83. minucie wynik spotkania ustalił MikołajLebedyński, który wykorzystał błąd bramkarza rywali i zapewnił katowiczanom jeden punkt.
***
Cios za cios – tak w trzech słowach można opisać mecz w Tychach. GKS dwukrotnie wychodził na prowadzenie w starciu ze Stomilem, jednak za każdym razem olsztynianie potrafili doprowadzić do remisu.
W 8. minucie gospodarzy wyprowadził na prowadzenie ŁukaszGrzeszczyk, który wykorzystał rzut karny. Na odpowiedź gości musieliśmy czekać do 30. minuty, kiedy Piotrowski dośrodkował w pole karne do Kuna, a ten mocnym strzałem z woleja doprowadził do remisu.
GKS zadał drugi cios pięć minut po zmianie stron. DanielTanżyna wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego i strzałem głową ponownie wyprowadził miejscowych na prowadzenie. Radość kibiców w Tychach trwała jednak tylko osiem minut. Zahorski dograł do Kuna, a ten po raz drugi pokonał bramkarza gospodarzy i ustalił wynik spotkania na 2:2.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.