W
spotkaniu 21. kolejki I ligi Arka Gdynia przed własną publicznością
zremisowała 2:2 z Zagłębiem Sosnowiec. Drugi z piątkowych meczów
na zapleczu Ekstraklasy zakończył się zwycięstwem Rozwoju
Katowice nad Stomilem Olsztyn.
W hicie 21. kolejki I ligi Zagłębie Sosnowiec zremisowało z Arką Gdynia (foto: W. Sierakowski)
Piątkowe
spotkanie pomiędzy Arką Gdynia a Zagłębiem Sosnowiec uchodziło
za szlagier 21. kolejki I ligi. Starcie dwóch kandydatów do awansu
na najwyższy szczebel rozgrywkowy miało dostarczyć wielkich emocji
i tak też się stało.
Mecz
w Gdyni rozpoczął się koszmarnie dla zespołu gospodarzy: już w
dziewiątej minucie gry obrońca Arki Krzysztof Sobieraj zaliczył
gola samobójczego, dzięki któremu Zagłębie Sosnowiec objęło
prowadzenie.
Podopieczni
trenera Grzegorza Nicińskiego potrafili jednak dość szybko
otrząsnąć się po straconej bramce. W 26. minucie bramkarza gości,
Wojciecha Fabisiaka, pokonał niezawodny Paweł Abbott. Dla
33-letniego napastnika Arki Gdynia był to już dziesiąty w tym sezonie
gol na pierwszoligowym poziomie.
Na
kolejne gole kibice w Gdyni musieli czekać do końcowych fragmentów
spotkania. W 76. minucie goście z Sosnowca ponownie wyszli na
prowadzenie, a tym razem na listę strzelców wpisał się rezerwowy
Michał Fidziukiewicz.
Gospodarze
zdołali jednak rzutem na taśmę uratować punkt w hicie 21. kolejki
I ligi. Już w doliczonym czasie gry piłkę do bramki Zagłębia
skierował Dariusz Formella, doprowadzając tym samym do remisu.
Punkt
wywalczony w konfrontacji z Zagłębiem sprawił, że Arka została
nowym liderem tabeli I ligi. Z kolei drużyna z Sosnowca po meczu w
Gdyni zajmuje trzecie miejsce.
W
drugim z piątkowych spotkań cenne trzy punkty zainkasował Rozwój
Katowice. Walczący o utrzymanie na zapleczu Ekstraklasy zespół na
swoim boisku wygrał 2:1 z wyżej notowanym Stomilem Olsztyn. Bramki
dla gospodarzy zdobyli Przemysław Gałecki z rzutu karnego oraz Adam
Czerkas. Autorem jedynego trafienia dla Stomilu był rezerwowy Paweł
Głowacki.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.