I liga: Każdy szczęściu dopomoże, każdy awansować może
Każdy szczęściu dopomoże, każdy awansować może… no, prawie każdy. Walka o dwie przepustki do T-Mobile Ekstraklasy rozgorzała na dobre, a chętnych na zajęcie jednego z dwóch czołowych miejsc w I lidze jest wciąż wielu. Kto ma największe szanse?
Przed startem rundy wiosennej wydawało się, że pewnym krokiem do najwyższej klasy rozgrywek zmierza Flota Świnoujście. Drużyna Dominika Nowaka była rewelacją jesiennej części rozgrywek i ze sporą przewagą spoglądała na resztę zespołów z fotela lidera I ligi. Mamy jednak kwiecień i po wyśmienitej formie Floty nie ma już śladu, podobnie jak po Nowaku, którego na stanowisku szkoleniowca zespołu zastąpił Tomasz Kafarski. Flota roztrwoniła całą przewagę, a biorąc pod uwagę jej grę, ciężko przypuszczać, by to właśnie Świnoujście wygrało los na loterii i awansowało do Ekstraklasy. Flocie nie sprzyja także terminarz. Z jedenastu pozostałych do końca rozgrywek meczów, zespół Kafarskiego aż siedem zagra na wyjeździe.
W zgoła odmiennej sytuacji jest Cracovia. Ekipa Wojciecha Stawowego zaliczyła ostatnio kilka bolesnych wpadek, jednak to właśnie w niej należy upatrywać głównego faworyta do awansu. Pasy aż siedem spotkań rozegrają na własnym boisku, w tym ze swoimi największymi konkurentami w walce o awans, czyli właśnie Flotą, Termalicą i GKS-em Tychy. Forma piłkarzy z Krakowa pikuje ostatnio w dół, ale w tak wyrównanej stawce, to właśnie oni wydają się być faworytami do zakończenia sezonu w czołowej dwójce.
Skoro już mowa o GKS Tychy. Beniaminek I ligi od początku rozgrywek gra zaskakująco dobrze. Zespół, który był skazywany na walkę o utrzymanie, dotrzymuje kroku krezusom ligi i przy odrobinie szczęścia może sprawić niespodziankę. Byłoby to o tyle zaskakujące, że GKS ma jeden z najniższych budżetów w całej stawce, a o sile zespolu stanowią m.in. 40-letni Krzysztof Bizacki i 39-letni Piotr Rocki. To jednak nie koniec. GKS przez cały sezon gra na wyjazdach, ponieważ z powodu budowy nowego obiektu w Tychach, wszystkie swoje mecze rozgrywa na stadionie Victorii w Jaworznie. Wydawać by się więc mogło, że podopiecznym Piotra Mandrysza jest obojętne, czy grają na stadionach rywali, czy „u siebie”, jednak to mylne założenie. GKS do końca sezonu czekają ciężkie wyjazdowe mecze z Miedzią, Arką, Olimpią oraz Cracovią. Od tego ile zgromadzą w nich punktów może zależeć ich „być albo nie być” w elicie. Hasło „Ekstraklasa albo śmierć” wciąż aktualne.
Pozycji lidera tabeli będzie natomiast bronić Termalica Bruk-Bet Nieciecza, jednak różnice w stawce są tak minimalne, że praktycznie co kolejkę możemy się spodziewać zmiany na pozycji przodownika. Klub dysponuje naprawdę pokaźnymi środkami finansowymi, ale czy Nieciecza, to ośrodek na miarę Ekstraklasy. W przeszłości przerabialiśmy już Wronki, Grodzisk czy Wodzisław i wszyscy wiemy, jak to wyglądało. Malutki stadionie, garstka kibiców i słabe zainteresowanie. Na całe szczęście, o wszystkim zadecyduje postawa na boisku, a tu Termalica ma absolutnie wszystko do wygrania i udowodnienia niedowiarkom, że ma potencjał na grę w elicie. W walce o awans liczy się także bydgoski Zawisza, a niewykluczone, że swoje trzy grosze dorzucą także piłkarze Miedzi Legnica i świetnie spisujący się ostatnio zawodnicy Dolcanu Ząbki.
Kolorem czerwonym zaznaczyliśmy mecze z Łódzkim Klubem Sportowym, które zostaną zweryfikowane jako walkower z powodu wycofania się tego zespołu z rozgrywek I ligi.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.