W środowe popołudnie zostało rozegrane zaległe spotkanie rozgrywek pierwszoligowych. Dolcan Ząbki pokonał przed własną publicznością Widzewa Łódź (2:1).
Sytuacja drużyny Stawowego staje się coraz bardziej dramatyczna
Dla łodzian był to szalenie ważny mecz. Jeśli Widzew chce włączyć się do walki o utrzymanie w lidze, to musi w końcu zacząć zdobywać punkty, a początkiem marszu w górę tabeli miało być właśnie starcie z Dolcanem.
Kiedy w 53. minucie wynik spotkania otworzył Mariusz Rybicki, wydawało się, że goście powalczą o pełną pulę. Dolcan jednak nie dał za wygraną i po kilkudziesięciu sekundach doprowadził do wyrównania za sprawą Michała Bajdura.
To jednak nie był koniec strzelania w podwarszawskich Ząbkach. W 68. minucie prowadzenie Dolcanowi dał Rafał Grzelak i jak się okazało, było to trafienie na wagę trzech punktów.
Dolcan zajmuje aktualnie siódme miejsce w tabeli I ligi z dorobkiem 32 punktów na koncie. Widzew wciąż jest ostatni i ma w swoim dorobku zaledwie dziewięć „oczek”.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.