Wynik spotkania bardzo szybko, bo już w 14. minucie otworzył Krzysztof Janus, który popisał się świetną akcją indywidualną, minął czterech rywali i mierzonym strzałem pokonał Arkadiusza Malarza.
Bełchatów dążył do wyrównania, ale nie miał w tym meczu zbyt wielu argumentów. Z kolei płocczanie w końcówce mogli podwyższyć rezultat. Marcin Flis zagrał piłkę we własnej szesnastce, ale rzutu karnego na gola nie potrafił zamienić Janusz Dziedzic, który fatalnie przestrzelił.
GKS mimo porażki zachował pierwsze miejsce w ligowej tabeli, jednak goniący rywale są już bardzo blisko Brunatnych. Wisła z kolei awansowała na piątą lokatę i do lidera traci już tylko sześć punktów.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.