Wydaje się, że nie ma obecnie chętnych na przepustki do T-Mobile Ekstraklasy. Zawodzi Flota Świnoujście i Miedź Legnica, a w sobotę punty stracili inny kandydaci do awansu – Zawisza Bydgoszcz i Cracovia. Szczególnie porażka Pasów podchodzi pod niespodziankę dość sporego kalibru.
Cracovia przegrała na własnym terenie z Dolcanem Ząbki i zamiast zrobić kolejny krok w drodze po awans, nieco skomplikowała swoją sytuację w ligowej tabeli. Nic więc dziwnego, że Wojciech Stawowy, trener zespołu był po spotkaniu bardzo rozczarowany.
– Przegraliśmy bardzo ważny mecz. Po porażce w Ostródzie dzisiaj bardzo chcieliśmy wygrać z Dolcanem, by zrehabilitować się i zdobyć tak potrzebne nam trzy punkty. Przegrywamy pierwsze spotkanie na własnym stadionie – przegraliśmy po słabej grze, gdzie było dużo błędów – komentował.
– To nie jest dla mnie prosta sytuacja, bo jeśli przegrywa się dwa mecze walcząc o Ekstraklasę, to jest to duża komplikacja – kontynuował Stawowy. – (…) Jest generalne niezadowolenie z naszej postawy i ja się temu absolutnie nie dziwię, ale nie mogę się poddać i nie może się poddać moja drużyna – zakończył.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.