Olimpia Grudziądz odniosła pierwsze zwycięstwo w tym sezonie I ligi. Biało-Zieloni przez całe spotkanie mieli przewagę nad Stalą Mielec, a sędzia zakończył mecz przy stanie (3:1).
Olimpia nie rozpoczęła dobrze nowego sezonu. Ekipa z Grudziądza uległa Podbeskidziu i Wiśle Puławy, a potem bezbramkowo zremisowała z Miedzą Legnica. Stal z kolei zdobyła tylko dwie bramki, ale za to na jej koncie były trzy punkty.
W pierwszej połowie sobotniego spotkania sporą przewagę mieli gospodarze. Olimpia dość odważnie atakowała, budując kilka razy bardzo ciekawe akcje. Grudziądzanom brakowało jednak szczęścia. W dodatku już w 14. minucie fatalnej kontuzji doznał Nildo, który po próbie uderzenia przewrotką upadł niefortunnie na murawę. Brazylijski napastnik został zniesiony na noszach. Prawdopodobnie doznał otwartego złamania ręki.
Po zmianie stron olimpijczykom wreszcie udało się otworzyć wynik. W 56. minucie idealnie z rzutu rożnego dośrodkował Jakub Łukowski, a do piłki wyskoczył Dariusz Kłus. Pomocnik uderzył futbolówkę głową, a chwilę później mógł cieszyć się z trafienia do siatki.
Przewaga Olimpii utrzymywała się, a dodatkowo na 11 minut przed zakończeniem meczu prowadzenie gospodarzy podwyższył rezerwowy Karol Angielski. I gdy wydawało się już, że sędzia Konrad Kiełczewski zakończy spotkanie przy wyniku 2:0, obie drużyny pokusił się jeszcze o trafienia. Szczęśliwcami okazali się Kłus oraz Krzysztof Kiercz. Więcej powodów do radości miał jednak pierwszy z nich. Jego drużyna wygrała sobotnie spotkanie 3:1 i na jakiś czas wydostała się ze strefy spadkowej.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.