GKS Katowice wygrywając z Piastem Gliwice 3:2 opuścił strefę spadkową i tym samym pokonał derbowego rywala po raz pierwszy od 30 lat! Zwycięstwo to w głównej mierze zasługa Dennisa Rakelsa.
Niedzielny mecz, z wysokości trybun, oglądała piłkarska reprezentacja Polski…kobiet. Polki w środę zagrają w Sosnowcu z Bośnią i Hercegowiną. Żeby jednak odpocząć, ale też nie zapomnieć całkowicie o futbolu, trener zorganizował im oglądanie derbów przy ulicy Bukowej. Na pewno się nie nudziły. Jak przystało na starcia obu zespołów nie zabrakło walki, ale tym razem także sytuacji podbramkowych.
W pierwszej odsłonie minimalnie lepsi byli gospodarze, a ich ataki napędzał duet – Dennis Rakels i Przemysław Pitry. Obaj sprawiali sporo kłopotów defensywie Piasta. Już w 2. minucie spotkania reprezentant młodzieżowej kadry Łotwy powinien zdobyć bramkę, lecz nieczysto trafił w piłkę. Zrehabilitował się jednak po pół godzinie gry, gdy zagrał na 12. metr do Damiana Chmiela, a ten ładnie przymierzył w długi róg bramki Dariusza Treli. W doliczonym czasie do pierwszej połowy wyrównał jednak Słowak Rudolf Urban, który wykorzystał świetne podanie Tomasza Podgórskiego.
Jedenaście minut po wznowieniu gry znów przypomniał o sobie Rakels. Tym razem sam wystąpił w roli egzekutora i w sytuacji sam na sam z bramkarzem Piasta zdobył swojego pierwszego gola w barwach „Gieksy”. Po objęciu prowadzenia GKS skupił się na przeszkadzaniu rywalom i czyhaniu na kontry. Na osiem minut przed ostatnim gwizdkiem jedna z nich przyniosła skutek. Dopiero co wprowadzony Bartłomiej Chwalibogowski idealnie dograł w pole karne, a rozgrywający bardzo dobry mecz Rakels podwyższył z 5. metrów na 3:1. Piast na łopatkach. Tuż przed końcem meczu goście zdobyli gola z rzutu karnego, który wykonywał Wojciech Kędziora.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.