Dobiegły
końca piątkowe mecze 25. kolejki I ligi. Niespodziewanie punkty
straciły dwie czołowe drużyny rozgrywek: Wisła Płock zremisowała
z Olimpią Grudziądz, natomiast Arka Gdynia nie zdołała pokonać
Miedzi Legnica.
Grająca
o awans do Ekstraklasy Wisła Płock była zdecydowanym faworytem w
konfrontacji z walczącą o utrzymanie Olimpią Grudziądz. Jednak
podopieczni trenera Marcina Kaczmarka nieoczekiwanie stracili punkty
w starciu z niżej notowanym rywalem.
Oba
gole w Grudziądzu padły dopiero po przerwie. W 58. minucie goście
objęli prowadzenie dzięki bramce Mikołaja Lebedyńskiego. Do
remisu doprowadził w 72. minucie gry brazylijski napastnik Nildo,
który pokonał Seweryna Kiełpina z rzutu karnego.
Warto odnotować, że goście już w pierwszej połowie mieli znakomitą okazję do wyjścia na prowadzenie. Na osiem minut przed zejściem do szatni na przerwę obrońca Wisły Cezary Stefańczyk zmarnował jednak rzut karny.
Potknięcia
Wisły nie wykorzystał aktualny lider pierwszoligowych rozgrywek.
Arka Gdynia tylko zremisowała 0:0 w wyjazdowym spotkaniu z Miedzią
Legnica.
Tym
samym nie zmieniła się sytuacja na szczycie tabeli I ligi. Arka
zachowała pozycję lidera – po 25 meczach gdynianie mają punkt
przewagi nad Wisłą Płock. Te dwa zespoły mają zdecydowaną
przewagę nad resztą stawki: zajmujący trzecie miejsce Zawisza
Bydgoszcz traci do prowadzącego duetu odpowiednio 11 i 10 punktów.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.