W starciu beniaminków Fortuna 1 Ligi GKS Jastrzębie zremisował bezbramkowo z Garbarnią Kraków.Spotkanie rozpoczęło się od przewagi gospodarzy, którzy od początku starali się przełamać krakowską defensywę. Pierwsza groźna okazja to strzał Macieja Spychały, po uderzeniu głową piłka minimalnie minęła słupek bramki Marcina Cabaja. Swoją szansę miał Piotr Pacholski, piłka po rzucie wolnym wypadła pod pole karne, gdzie dopadł do niej środkowy obrońca. Uderzył z pierwszej piłki mocno, ale prosto w bramkarza Garbarni. Goście mieli niewiele szans, jedna z nich należała do Kamila Nowaka, ale piłka po rykoszecie minęła bramkę gospodarzy. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy Kamil Adamek wyszedł sam na sam z doświadczonym golkiperem Garbarni, ale ten fantastycznie obronił jego próbę.
Po przerwie zmieniło się bardzo niewiele. Gospodarze dalej atakowali, bliski szczęścia był Damian Tront, którego również zatrzymał Marcin Cabaj. Podania na połowie Garbarni wciąż wymieniali zawodnicy Jastrzębia, krakowianie pierwszy atak wyprowadzili na dobrą sprawę dopiero po kwadransie od rozpoczęcia drugiej połowy. Garbarnia zaczęła dochodzić do głosu i nieoczekiwanie wyszła na prowadzenie. Tomasz Ogar strzelił gola na 1:0 dla gości mimo zdecydowanej przewagi GKS-u na przestrzeni całego spotkania. Zawodnicy prowadzeni przez Mirosława Hajdo przeszli do defensywy i starali się skutecznie zabezpieczać własną bramkę przy korzystnym wyniku. W końcowych minutach gospodarze nie popisali się raz jeszcze. W 84. minucie gry do siatki trafił Marek Masiuda, obrońca skierował piłkę do siatki strzałem głową po dośrodkowaniu. Niemal równo w 90. minucie gry bramkę kontraktową strzałem przy słupku zdobył Krzysztof Gancarczyk, trafienie to sprawiło, że do ostatnich minut było ciekawie i nerwowo.
Goście grali bardzo defensywnie, starali się wyprowadzać groźne kontrataki i udawało im się to wyśmienicie. Dzięki swojej dyspozycji przywiozą do Krakowa trzy punkty.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.