Aż trzy remisy zanotowaliśmy w popołudniowych spotkaniach pierwszej ligi. Atutu własnego boiska nie wykorzystali piłkarze Miedzi Legnica, GKS-u Katowice i Arki Gdynia.
Świadkami zdecydowanie największych emocji byliśmy nad Bałtykiem. Arka Gdynia po dwóch trafieniach Arkadiusza Aleksandra prowadziła już ze Stomilem Olsztyn 2:0, jednak nie zdołała utrzymać prowadzenia i spokojnie kontrolować przebiegu meczu. Do wyrównania doprowadził Grzegorz Lech, który najpierw wykorzystał rzut karny, a następnie już z akcji pokonał Michała Szromnika.
Kiedy Arka w 81. minucie zdobyła trzeciego gola autorstwa Michała Szuberta, wydawało się, że trzy punkty pozostaną w Gdyni. Nic z tego. Kiedy sędzia Jarosław Przybył nosił się z zamiarem zakończenie spotkania, bramkę na wagę remisu i jednego punktu dla Stomilu zdobył Szymon Kaźmierowski, który wykorzystał fatalny błąd Szromnika.
Zwycięzcy nie wyłonił także mecz w Katowicach. GKS był faworytem starcia z Flotą Świnoujście, jednak nie wywiązał się należycie ze swej roli. Bramkę dla GieKSy zdobył w 76. minucie Grzegorz Goncerz, a kilka chwil później do remisu doprowadził Piotr Kieruzel.
Spotkanie Miedzi Legnica z Wisłą Płock zakończyło się bezbramkowym remisem.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.