Miedź Legnica zawiodła swoich kibiców i zaledwie zremisowała na własnym terenie z Wisłą Puławy 1:1.
Pierwszą groźną sytuację stworzyli nieoczekiwanie przyjezdni. W 14. minucie Idzik wyszedł sam na sam z Kapsą, ale uderzył obok bramki. Kilkanaście minut później z rzutu wolnego uderzył Patejuk, jednak też minimalnie obok celu.
Tuż przed przerwą kibice w Legnicy zobaczyli pierwszą bramkę dla gospodarzy. W 43. minucie DamianRasak zdecydował się na strzał zza pola karnego i futbolówka idealnie wpadła w okienko bramki gości. Po zmianie stron Rasak doszedł do świetnej sytuacji po podaniu Garguły, ale piłka wylądowała na słupku.
Goście odpowiedzieli w 69. minucie, kiedy Patejuk stanął oko w oko z Kapsą i kapitalną interwencją popisał się golkiper gospodarzy. W 85. minucie przyjezdni dopięli swego, kontratak Wisły wykończył KonradNowak i zapewnił swojemu zespołowi jeden punkt.
Miedź miała okazję jeszcze, aby zdobyć drugiego gola. W 90. minucie Vojtus huknął z dystansu, ale bramkarz przyjezdnych uratował swoją drużynę przed stratą gola.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.