Podbeskidzie Bielsko-Biała bynajmniej nie zbliża się do Lotto Ekstraklasy. Górale w sobotnim meczu z Sandecją nie strzelili – podobnie jak gospodarze – ani jednego gola.
Piłkarze Jana Kociana zremisowali bezbramkowo z Sandecją (foto: Łukasz Skwiot)
Po 14 kolejkach drużyna z Nowego Sącza zajmowała czwarte miejsce w tabeli zaplecza Lotto Ekstraklasy. Mogła być jeszcze wyżej, gdyby nie kiepska seria, którą przełamała dopiero wygraną ze Zniczem Pruszków (3:1). W sobotę Sandecja podejmowała ekipę, która dla wielu jest zawodem. Podbeskidzie zamiast walczyć o powrót na najwyższy poziom rozgrywkowy, pląta się w okolicach środka tabeli.
Spotkanie rozgrywane w Nowym Sączu długo było usypiające. W pierwszej połowie obie drużyny sporadycznie zagrażały rywalowi. Bliski otwarcia wyniku był w 25. minucie Wojciech Trochim. Piłkarz Sandecji uderzył jednak tuż obok spojenia słupka z poprzeczką.
Kibice mieli nadzieję, że po zmianie stron zobaczą gole. Piłkarze natomiast mieli utrudnione zadanie, bowiem w Nowym Sączu zaczął padać śnieg z deszczem. Kwadrans po wznowieniu gry z dystansu mocno uderzał Lukas Kuban, jednak piłka przeleciała obok słupka bramki Rafała Leszczyńskiego.
Obaj trenerzy za długo nie czekali ze zmianami. Na boisku pojawili się m.in. Adrian Danek, Michał Szeliga z jednego trony oraz Łukasz Sierpina i Jozef Dolny z drugiej. Wynik w dalszym ciągu był jednak bezbramkowy i taki pozostał do końcowego gwizdka.
***
W tym samym czasie w Siedlcach miejscowa Pogoń podejmowała Wisłę Puławy. Jeszcze przed przerwą gospodarze wyszli na prowadzenie po golu Daniela Chyli. W 52. minucie na 2:0 podwyższył Konrad Wrzesiński. Przyjezdni odpowiedzieli jedynie bramką Sylwestra Patejuka i Siedlce musieli opuszczać bez punktów.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.